fot. Garmin

Amerykańska firma stworzyła nowy, topowy licznik GPS oraz poprawione pedały z funkcją pomiaru mocy.

fot. Garmin

Garmin Edge 1030 to nowa, lepsza wersja „flagowego” modelu Edge 1000. Zaprezentowany model wyposażony jest w ekran o przekątnej 3.5 cala, a producent zapewnia, że mimo sporych rozmiarów (co wiąże się z poborem energii) bateria powinna wytrzymywać 20 godzin (z możliwością wydłużenia do 40 godzin przy użyciu zewnętrznej baterii)! Dodatkowo, oprócz poprawienia kilku funkcji poprzednika, licznik otrzymał nowe funkcje – Trendline, a więc wyznaczanie trasy według popularności wśród innych kolarzy czy komunikacja między użytkownikami Garmin Edge – sprzęt może teraz wysłać wiadomość informującą znajomych o naszej pozycji bez konieczności wyciągania telefonu czy pisania na ekranie.

Tak jak w poprzedniku i mniejszych modelach Edge 1030 może zostać wykorzystany jako nawigacja – wystarczy wprowadzić trasę (lub wybrać jedną z opcji tworzących atrakcyjną rundę), by otrzymać ślad, który poprowadzi nas odpowiednimi drogami. Dla bardziej zaawansowanych licznik może automatycznie synchronizować się ze Stravą (wykorzystując też Strava Live Segments) lub Training Peaks, by ułatwić analizę treningów. Połączenie urządzenia z Best Bike Split możemy otrzymać informacje na temat idealnego rozłożenia mocy, która zapewni nam jak najszybsze pokonanie odcinka – wyścigu!

Wydaje się, że Edge 1030 może też zastąpić wiele funkcji smartfona. Oprócz wspomnianej już komunikacji nowy produkt Garmina może nam przedstawić prognozę pogody, wyświetlić powiadomienia z Facebooka czy automatycznie wysłać wiadomość do zapisanego numeru alarmowego jeśli wydarzy się coś złego.

Treck

Sam Edge 1030 kosztuje 599,99€, natomiast z czujnikami cena wzrośnie do 679,99€. Dostępność zaplanowana jest na 3. kwartał 2017r.

fot. Garmin

Osoby podchodzące do treningów bardzo poważnie ucieszą się również z wprowadzenia nowego modelu pedałów z pomiarem mocy. Vector 3 mierzy całkowitą moc, bilans lewa/prawa noga, rytm pedałowania, mierzy czas jazdy na stojąco i na siedząco oraz sprawdza w którym momencie obrotu przekazujemy największą moc, natomiast model Vector 3s (jednostronny pomiar) kadencję i moc.

Producent obiecuje maksymalny błąd pomiarowy +/- 1%, co byłoby jednym z lepszych wyników w tego typu sprzętach. Duże znaczenie powinien mieć fakt, że bateria została „schowana” do wnętrza pedałów, dzięki czemu nie ma potrzeby instalowania dodatkowych nakładek (które psuły nieco estetykę poprzednich wersji Vector). Minusem nowego rozwiązania jest skrócenie pracy ze 175 do 120 godzin. Kolejną zaletą jest brak jakichkolwiek dodatkowych części – Vector 3 instaluje się jak „zwykłe” pedały, co zapewni szybkie przenoszenie pomiędzy różnymi rowerami.

Vector 3 może się połączyć z licznikami za pomocą ANT+ i Bluetooth, co zapewnia współpracę z większą liczbą urządzeń.

Vector 3s kosztuje 599,99€, a Vector 3 – 999,99€. Podobnie jak w przypadku Edge 1030 dostępność zaplanowana jest na 3. kwartał 2017r.