fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Paweł Bernas – kolarz zawodowej grupy Domin Sport, wielokrotny reprezentant Polski w Tour de Pologne, zwycięzca wielu wyścigów z kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej, pisze o tym jakich odżywek używa podczas ciężkich treningów i wyścigów.

Dobra regeneracja w sporcie zawodowym jest praktycznie tak ważna jak dobry trening. Nie ma mowy o progresie, jeżeli nie zadbamy o odpowiednie „prowadzenie” się w trakcie sezonu. Z drugiej strony samymi odżywkami formy nie zbudujemy, więc jest to bardzo prosta zależność. Jako kolarz zawodowy wiem o tym doskonale, dlatego staram się sięgać po najlepsze odżywki, których skład i działanie będą w 100% spełniały moje wygórowane oczekiwania. Im dłużej trwa sezon, tym bardziej potrzebuję dobrej regeneracji, ponieważ wysiłek i obciążenia nakładają się z wyścigu na wyścig, a samym zdrowym jedzeniem nie jestem w stanie sprostać potrzebom organizmu. Poza odpowiednim odżywaniem i suplementacją bardzo ważny jest dobry sen, jednak o niego możemy zadbać we własnym zakresie i tylko od nas zależy, jak potraktujemy ten aspekt odpoczynku.

Inaczej sprawa się ma z odżywkami, ponieważ na rynku mamy mnóstwo różnych firm proponujących wszelkie produkty, które mają nam pomóc w poprawie swoich wyników sportowych. Nie sposób spróbować każdej z nich, a dobór odpowiednich odżywek jest bardzo ważny, dlatego podzielę się z wami moimi doświadczeniami z marką Squeezy. Przed najważniejszym startem w sezonie – Tour de Pologne, dostałem pełen pakiet odżywek od Squeezy Polska i mogłem na własnej skórze przekonać się jak działają te popularne produkty. Miałem do swojej dyspozycji:

– napoje Squeezy Energy Drink, Squeezy Carbo Load Drink, Squeezy Protein Energy Drink,

Treck

– batony Squeezy Recovery Bar, Squeezy Energy Organic Bar,

– żele Squeezy Energy Gel w różnych smakach.

Musicie przyznać, że pakiet był całkiem imponujący i zdecydowanie nie mogłem narzekać na brak odpowiedniej suplementacji w tym ważnym dla mnie okresie.

Pierwsze na co zwróciłem uwagę to smaki odżywek, wszystkie były dobre i od razu mi „podeszły”, ale malinowe żele energetyczne rozbiły bank, dawno się tak nie cieszyłem, że muszę stosować żele w trakcie treningu! Poza tym, odżywki do picia bardzo łatwo się rozrabiały, co jest dla mnie całkiem istotne, bo wystarczy bidon i trochę wody żeby sobie z nimi poradzić. Nie trzeba stosować nawet shakera czy blendera. Co ważne, nie odczuwałem żadnych niedogodności w trakcie suplementacji odżywek Squeezy, nie czułem się „pełny” ani nie miałem zgagi, co może się zdarzać przy źle „skomponowanych” batonach czy żelach.

Na pewno na pochwałę zasługuje napój węglowodanowy Carbo Load Drink, ponieważ w bardzo prosty sposób można „naładować” się węglami przed treningiem i uzupełnić ich straty tuż po. Baton regeneracyjny Recovery Bar przydaje się natomiast po ciężkich treningach w ramach małej przekąski. Takie „dojadacze” są bardzo istotne, więc ich skład musi być tak dobrany, żeby nie powodowały przyrostu wagi, co w tym przypadku nie wchodzi w grę. Przez okres ciężkich treningów przed Tour de Pologne cały pakiet sprawdzał się doskonale. Jeżeli tylko mógłbym go bardziej podciągnąć pod swoje wymagania, to chciałbym żeby żele energetyczne były odrobinę większe, a napój izotoniczny Energy Drink delikatnie słony. Według mnie dodałoby mu to mocy w trakcie upałów, ale są to moje subiektywne odczucia więc żeby się przekonać czy mam rację, będziecie musieli ich sami spróbować 😊

Paweł Bernas