Fot. The OVO Energy Women's Tour

W rozmowie z portalem cyclingnews najbardziej utytułowana zawodniczka obecnego peletonu docenia klasę Polki i cieszy się, że nasza kolarka wciąż się rozwija.

Pod koniec lipca Canyon-SRAM poinformował, że Katarzyna Niewiadoma zasili szeregi niemieckiego zespołu. To oznacza, że po pięciu sezonach spędzonych w zespole Marianne Vos Polka zmierza po nowe wyzwania. W tym sezonie była mistrzyni Polski jest jedną z najlepszych zawodniczek WM3 Pro Cycling – wygrała etap i klasyfikację generalną AVIVA Women’s Tour oraz stanęła na podium wszystkich ardeńskich klasyków.

Nie będzie łatwo zapełnić luki po kimś takim jak Kasia, ale nie musimy przecież od razu szukać zawodniczki tej samej jakości. Ścigamy się dla drużyny, a rywalizowanie z odpowiednim podejściem jest bardzo ważne. Zarząd szuka jak najlepszego składu na następny sezon i myślę, że jest nieźle. Może nie pozyskamy góralki jak Kasia, ale w sezonie jest wiele wyścigów i wiele kolarek, które mogą walczyć o triumfy

– powiedziała Marianne Vos.

Vos i Niewiadoma ścigają się razem od 2013 roku, kiedy Polka dołączyła do Rabobank-Liv jako stażystka. Chociaż Kasia skończyła dopiero 22 lata, to ma już na koncie wielkie sukcesy.

To smutne, bo ścigałyśmy się razem przez kilka lat, a ona jest jednym z największych talentów w kobiecym peletonie. Myślę, że dla niej to dobry krok i cieszę się, że znalazła ekipę na przyszły rok. My skupiamy się na rozwijaniu i wyciąganiu z ludzi tego, co najlepsze i wspaniale widzieć jak Kasia robi krok naprzód i wskakuje poziom wyżej. Fajnie byłoby nadal razem jeździć, ale wiemy, że teraz Niewiadoma będzie miała mocny zespół i jesteśmy gotowi ścigać się przeciwko niej

– kontynuowała Vos.

Holenderka ostatnie lata miała storpedowane przez kontuzje, ale powoli wraca do znakomitej dyspozycji. Zimą wygrała kilka wyścigów Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym, a niedawno została mistrzynią Europy. Teraz, razem z Niewiadomą, powalczy w rozpoczynającym się w czwartek wyścigu Ladies Tour of Norway. Możliwe, że będzie to jedna z ostatnich okazji, by zobaczyć znakomite zawodniczki w jednej ekipie.