Fot. naszosie.pl

Okulary i kask limitowanej serii Gold Velvet zostały stworzone przy współpracy z ekipą Bahrain-Merida reprezentowaną przez Vincenzo Nibalego.

Firma Rudy Project została założona w 1985 roku w Treviso, we Włoszech. W ostatnich latach producent (głównie okularów) wspierał m.in. kolarzy zespołów zawodowych takich jak T-Mobile, Liquigas, Etixx-Quickstep czy Trek-Segafredo. W sezonie 2017 specjalnie przygotowane kaski i okulary włoskiej firmy wykorzystywane są przez Bahrain-Merida.

Testowane przez nas modele z serii Gold Velvet zadebiutowały już podczas pierwszego wyścigu WorldTourTour Down Under w Australii, w styczniu. Chociaż na pierwszy triumf w najwyższej dywizji kolarze z Bliskiego Wschodu czekali aż do marcowego Paryż-Nicea, to nietypowe malowanie nakrycia głowy zwracało uwagę. Złote barwy kojarzone są z najwyższymi wyróżnieniami – od mistrzostwa olimpijskiego po królewskie dynastie.

Rudy Project znany jest z tego, że przekłada użytkowość nad estetykę. Ciężko powiedzieć, że produkty tej firmy są brzydkie, ale nic ich nie wyróżnia, są… zwyczajne. Z drugiej strony poprawiona wentylacja czy dobra aerodynamika przy niewielkim ciężarze to same zalety – coś za coś?

Treck

Zgodnie z oczekiwaniami w najnowszym kasku Rudy Project – Race Master zastaliśmy technologie zwiększające nasze bezpieczeństwo – Hexocrush. Dzięki zastosowaniu pianek o dwóch gęstościach i układaniu ich w sześciokątnych powierzchniach, kask rozprowadza wibracje wzdłuż i wszerz. To oznacza, że spada siła działająca bezpośrednio na naszą głowę. Dodatkowo boczne paski wyposażono w odblaski.

Dla osób, które lubią zdejmować okulary i wkładać je w otwory kasku, Rudy Project stworzył „Garage Eyewear”. W tylnej części znajdują się dwie dziury w identycznej odległości od środka nakrycia głowy wypełnione gumową siatką – dzięki temu możemy spokojnie schować „oksy” i nie obawiać się o ich bezpieczeństwo. Lepsze trzymanie na głowie zapewnia system RSR 9 opierający się na czterech częściach – dwóch przesuwnych i dwóch „sztywnych”.

Łatwo zauważyć, że Race Master Gold Velvet nie jest przeznaczony do walki z czasem – jego aerodynamika nie należy do najwyższych, aczkolwiek „płetwa” na tylnej części została zamontowana, by przyspieszać przepływ powietrza.

22 otwory wentylacyjne zapewniają jednak doskonały przewiew, a siatka chroni przed nieproszonymi gośćmi takimi jak owady.

W kompletnej serii Gold Velvet nie mogło oczywiście zabraknąć okularów. Model Tralyx jest dość atrakcyjny (oczywiście spostrzeżenie wielce subiektywne) – brak dolnej ramki już na pierwszy rzut oka czyni je lżejszymi. Jednocześnie złota barwa jest dość kontrowersyjna, ale pasuje do większości innych kolorów. No i jest kojarzona ze zwycięstwami!

Szkła zostały dobrane dość dobrze – wystarczają, by chronić przed pełnym słońcem, ale nie ściemniają na tyle, by ograniczyć nasze pole widzenia przy ewentualnym pogorszeniu pogody. Rudy Project twierdzi, że soczewki są… niezniszczalne.

Bardzo dobra wentylacja zapobiegająca parowaniu oraz wygodne ułożenie na głowie sprawiają, że czasami w czasie jazdy zapominamy, że w ogóle mamy założone okulary. Gdyby jednak Tralyx wydawały się za luźne lub za ciasne – system Adaptative Tips oznacza wykorzystanie niewielkiej, stalowej wkładki w ramiona okularów i dodaje możliwość lekkiego przygięcia/odgięcia końcówek.

Komplet kask Race Master i okulary Tralyx w malowaniu Gold Velvet to ciekawy wybór do różnego rodzaju treningów i zawodów – kilka udogodnień bez problemu pozwoli jechać nawet wiele godzin bez odczucia dyskomfortu, a jednocześnie projekty zostały tak poprowadzone, by pomagać przy przecinaniu powietrza. Nie ma się co dziwić, że Vincenzo Nibali tak szaleje na zjazdach…

Dystrybutorem marki Rudy Project jest firma Gregorio > www.gregorio.pl