UCI

Amerykanka okazała się najsilniejsza w sprincie z niewielkiego peletonu. W końcówce ataków próbowała m. in. Katarzyna Niewiadoma, która zafiniszowała na 8. miejscu, a tuż przed nią zmagania ukończyła Eugenia Bujak.

Jeden z najważniejszych klasyków w kobiecym cyklu World Tour został rozegrany na dystansie 131 kilometrów. Na całość trasy składał się początkowy odcinek liczący 22,5 km który stanowił dojazd do dużej, 38-kilometrowej pętli. O losach rywalizacji miały jednak zadecydować cztery osiemnastokilometrowe okrążenia wokół Cittiglio.

W głównej ucieczce znalazły się trzy zawodniczki – Anna Trevisi (Ale – Cippolini), Silvia Valsecchi (Bepink) oraz Simona Frapporti (Hitec Products). Ta akcja trwała jednak zaledwie 35 kilometrów i już na „dużej” pętli peleton doścignął uciekające kolarki. Po wjeździe na „małą” rundę na atak zdecydowała się Anna Stricker (BTC City Ljubljana), a kontrować starała się Lija Laizana (Aromitalia), ale Łotyszka po kilku kilometrach wróciła do peletonu.

Uciekająca w pojedynkę Stricker została jednak doścignięta na podjeździe pod Orino. Po kolejnym przejeździe przez metę na akcję zdecydowała się Jessica Allen (Orica – Scott), która szybko uzbierała 45 sekund przewagi nad główną grupą w której co rusz któraś z zawodniczek próbowała przeskoczyć do ucieczki. Australijka jechała jednak bardzo mocno i na 35 km przed metą miała wciąż niecałą minutę przewagi.

Treck

Po kolejnej wspinaczce na Orino sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Allen została doścignięta, swoich szans spróbowały m. in. Marianne Vos (WM3), Ellen van Dijk (Sunweb) czy Alena Amialusik (Canyon-SRAM), ale 15 kilometrów przed metą znów peleton jechał razem.

Podczas ostatniego podjazdu trwała mocna selekcja „od tyłu” i coraz więcej zawodniczek nie wytrzymywało tempa. Wówczas to na atak zdecydowała się Katrin Garfoot (Orica – Scott). Mistrzyni Australii tuż przed szczytem miała 15 sekund przewagi nad uszczuplonym peletonem. Tam jednak została złapana przez Katarzynę Niewiadomą (WM3) i Elisę Longo Borghini (Wiggle High5), ale na zjazdach peleton doścignął uciekającą trójkę i wydawało się, że losy zwycięstwa rozstrzygnie sprint z grupy liczącej ok. 20 zawodniczek.

Najwięcej sił zachowała Coryn Rivera i to Amerykanka z Team Sunweb zwyciężyła w Trofeo Binda. Drugie miejsce zajęła Arlenis Sierra (Astana), a najniższy stopień podium dla Cecille Ludwig (Cervelo – Bigla). Ładnie zafiniszowała Eugenia Bujak (BTC City Ljubljana), która zajęła siódme miejsce, a zaraz za nią linię mety przecięła Katarzyna Niewiadoma.