Androni Giocattoli - Sidermec

Dyrektor sportowy Androni Giocattoli nie może wciąż pogodzić się z decyzją o nieprzyznaniu jego grupie dzikiej karty na Giro d’Italia. Brak zaproszenia na setną edycję Corsa Rosa uważa za „największą niesprawiedliwość w swojej karierze”.

Savio próbował już każdego możliwego sposobu – nawet łączonej grupy składającej się z kolarzy Androni oraz Nippo-Vini Fantini. Takie pomysły zostały jednak odrzucone przez dyrektora Giro – Mauro Vengniego.

Savio rozmawiał z dziennikarzami cyclingnews podczas niedawnego Tour de Langkawi.

Podczas Vuelta al Tachira w Wenezueli wygraliśmy pierwszy etap, na Tourde San Juan byliśmy 3 razy na podium, Egan Bernal był najlepszy w klasyfikacji młodzieżowej, a drużynowo zajęliśmy drugie miejsce, tuż za Bahrain – Merida. Rodolfo Torres zajął tam przecież trzecie miejsce w generalce! To największa niesprawiedliwość z jaką się spotkałem przez 33 lata obecności w zawodowym kolarstwie

-grzmiał Savio.

Dyrektor Androni Giocattoli uważa, że teraz ma jeden z najlepszych składów na Grand Tour który jest odpowiednim balansem pomiędzy młodością i doświadczeniem. Savio zwraca akże uwagę, że po raz pierwszy od 33 lat nie będzie brał jakiegokolwiek udziału w Giro.

Po tym jak Androni Giocattoli nie otrzymało dzikiej karty na Giro pojawiły się głosy, że główny sponsor, Mario Androni, wycofa się z kolarstwa. Savio uspokaja jednak, że grupa przetrwa.

Będziemy działać dalej. Pojawiły się plotki, że tak nie będzie, ale zapewniam, że będziemy dalej startować. Nie wiem czy razem z Androni Giocattoli, ale Sidermec, nasz drugi sponsor, potwierdził, że zostaje, a także Lauretana. Androni powiedział, że się wycofuje, ale był zły po decyzji o braku dzikiej karty. Myślę, że może uda mi się go przekonać do zmiany zdania

-nie traci nadziei Savio.

Warto zwrócić uwagę na to, że to nie jest pierwszy raz, kiedy Gianni Savio wpada na pomysł mieszanej grupy. W 1995 roku jego grupa, ZG Mobili, wystawiła wspólny skład wraz z Team Telekom.