Fot. BMC

Nicolas Roche w wywiadzie dla portalu CyclingTips zadeklarował, że zrobi wszystko, aby Richie Porte wygrał tegoroczny wyścig Tour de France. Wygląda zatem na to, że jego rola w drużynie BMC nie będzie diametralnie różna od tej, którą pełnił w Team Sky.

Nicolas Roche w 2010 roku był czternasty w klasyfikacji generalnej Tour de France. Kilka tygodni później szósty w hiszpańskiej Vuelcie, na którą wrócił po trzyletniej przerwie, wygrał etap i zajął piąte miejsce w GC. W 2014 roku triumfował w Route du Sud. Rok później ponownie wystartował w hiszpańskim grand tourze i do dziesiątego etapu był czwarty. Ostatecznie miał kraksę i spadł do trzeciej dziesiątki, ale powetował tę stratę zwycięstwem na osiemnastym etapie.

W obliczu wyżej wymienionych osiągnięć sztab BMC z pewnością mógłby dać mistrzowi Irlandii wolną rękę. I z pewnością zdarzą się wyścigi, w których będzie mógł pojechać na własne konto, ale w tych najważniejszych będzie jednym z kluczowych pomocników Richie Porte`a.

„Myślę, że na tym etapie mojej kariery drużyna BMC pasuje mi idealnie. Dotychczas próbowałem wielu rzeczy – od bycia liderem do pomagania innym. Mam wystarczająco dużo doświadczenia, aby spełniać się w trzech rolach. Po pierwsze, wierzę w Richie Porte`a i zamierzam obdarzyć go tak dużym wsparciem, jakim tylko jestem w stanie. Po drugie, to mój trzynasty sezon jako profesjonalnego kolarza, mówię czterema językami, więc myślę, że dobrze sprawdzę się w komunikacji z innymi, także z młodszymi kolarzami. Nie postrzegam siebie jednak jako staruszka, myślę, że wciąż mam przed sobą kilka lat ścigania. Po trzecie, sądzę, że BMC jest drużyną, w której dostanę szanse dla siebie. Ważne jest dla mnie to, abym nie był utożsamiany tylko z jedną rolą,” wyjaśnił Nicolas Roche.

By jednak cel Roche`a, Porte`a i całej ekipy BMC, jakim jest zwycięstwo w Wielkiej Pętli, się ziścił, trzeba pokonać w jakiś sposób Team Sky. Irlandczyk uważa, że jego kolega z drużyny jest jednym z niewielu kolarzy, którzy mogą powiedzieć, iż są w stanie wygrać Tour de France. Na korzyść Tasmańczyka przemawia fakt, że bardzo dobrze zna się z Chrisem Froomem, ponieważ obaj mieszkają w Nicei, gdzie nierzadko razem trenują. W przeszłości zdarzało się także, że Porte pokonał Froome`a, na przykład w jednym z wyścigów Dauphine.

Sam Richie Porte, który wygrywając Tour Down Under, podczas gdy Chris Froome był szósty w niżej notowanym wyścigu Herald Sun Tour, znacząco podbudował swoje morale na początku sezonu. Bezpiecznie czuje się także u boku Nico Roche`a, którego doświadczenia, jak powiedział, nie da się kupić.