Fot. Team Sky

Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o amerykańskiej drużynie kontynentalnej Axeon Hagens Berman, która jest kuźnią kolarskich talentów, nie tylko tych zza oceanu. Dziś wypowiedział się jej wychowanek, a teraz kolarz Team Sky, Ian Boswell, który gdyby jako kolarz U-23 miał wybierać między amerykańskim a brytyjskim systemem szkolenia, zdecydowałby się na rodzimy.

Ian Boswell był drugi w amatorskim Liège-Bastogne-Liège, piąty w Tour of Utah i Tour de l`Avenir. Po tych osiągnięciach ówczesny trener „niebiańskich”, Bobby Julich, polecił Amerykanina i od sezonu 2013 został on kolarzem ekipy Dave`a Brailsforda. Przez ten czas zdołał dobrze poznać takich kolarzy, jak chociażby Geraint Thomas i Peter Kennaugh, którzy zostali stworzeni przez brytyjski system szkolenia.

„Gdybym miał wybierać między amerykańskim a brytyjskim systemem, to wybrałbym amerykański. Sposób, w jaki się tam pracuje sprawia, że jesteś niezależny, włącznie z czymś takim jak wybór miejsca pobytu na zimę. Ja na przykład pochodzę z Oregonu, gdzie zimą jest zbyt zimno, by trenować. Brytyjscy kolarze są wychowywani w bardzo dobrze dotowanym i wspieranym systemie, ale gdy przechodzą do francuskich lub włoskich drużyn World Tour, mają do czynienia z ogromną zmianą. Tam wszystko jest dla nich inne. Ja nauczyłem się szybko adaptować w innym środowisku, a także potrafię się o siebie troszczyć”, wyjaśnił Boswell portalowi CyclingWeekly.

Niedawno do Nicei, które to miasto jest europejską bazą Iana Boswella zawitali kolarze Axeon Hagens Berman, Adrien Costa i Will Barta. Duet odmówił Amerykaninowi na propozycję wspólnego treningu, co rozbawiło kolarza Sky, ale jednocześnie pokazało, jak zmienia się kolarstwo, nawet to z niższych szczebli.

„Ta zmiana polega na tym, że ci kolarze są bardzo skoncentrowani na swoich programach. Gdy jako kolarz do lat 23 otrzymałbym propozycję wspólnej przejażdżki od starszego kolegi z BMC lub HTC, odpowiedziałbym: wspaniale – jadę!”, powiedział Boswell.

Ian Boswell ściga się obecnie w Dubaju, przygotowując się do wyścigu Tour of California, w którym najprawdopodobniej zostanie obdarzony rolą lidera.