Bahrain-Merida / Merida Polska

O tym, co sądzi na temat Tour de Pologne, polskich kolarzy czy swojej nowej ekipy, można się dowiedzieć z najnowszego wywiadu. Nibali ujawnia w nim także m.in. co chciałby poprawić w swojej jeździe.

Giro d’Italia to Twój główny cel na ten sezon. Czujesz, że Twoja ekipa jest wystarczająco mocna, żeby pomóc Ci obronić tytuł w starciu z takimi zawodnikami jak Quintana, Aru, Chaves, Kruijswijk czy Landa?

To będzie bardzo wymagająca edycja wyścigu z wieloma mistrzami i duże wyzwanie. Jestem jednak pewien, że przez cały wyścig otrzymam świetne wsparcie. Grupa, która będzie ze mną na starcie Giro d’Italia, jest w stanie naprawdę dobrze rywalizować z innymi.

Będziesz zmieniał cokolwiek w swoich przygotowaniach do Giro czy skorzystasz ze sprawdzonych rozwiązań z poprzednich lat?

Moje przygotowania będą mniej więcej takie same jak wcześniej. Wspólnie z moim trenerem Paolo Slongo ułożyliśmy program startów i obozów treningowych, który pod względem dni jest bardzo zbliżony do poprzednich sezonów. Cel jest jeden – być w 100% przygotowanym do Giro d’Italia, najważniejszego wyzwania roku. Chciałbym także dobrze poradzić sobie w innych wyścigach, takich jak Tirreno-Adriatico czy Tour of Croatia.

Dla wielu jesteś znakomitym kolarzem, który osiągnął pełnię swoich możliwości. Jest coś, co wciąż możesz u siebie poprawić?

Zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Uważam siebie za kompletnego kolarza, ale zawsze staram się poprawić swoje umiejętności i jazdę. Chciałbym lepiej rywalizować na etapach z najbardziej stromymi finiszami, takimi jak na Vuelcie. Pracujemy nad tym, by tak było.

Powiedziałeś ostatnio „La Gazetta dello Sport”, że masz przed sobą cztery dobre sezony. Jakie są Twoje największe kolarskie marzenia na te sezony?

Jestem kolarzem na wyścigi etapowe i chciałbym znów wygrać Giro d’Italia i Tour de France. Nie pogardziłbym też zwycięstwami w wielkich klasykach, na przykład w Liege-Bastogne-Liege.

Czy kraksa w wyścigu olimpijskim w Rio zostawiła jakiś ślad w Twoim podejściu do ścigania?

W sporcie, jak w życiu, są wzloty i upadki. Najważniejsze, by wciąż patrzeć przed siebie i to jest moja filozofia.

Do tej pory cztery razy startowałeś w Tour de Pologne, jak oceniasz ten wyścig i jak go wspominasz?

To wyścig, który bardzo się rozwinął. Słyszałem o tym, że jego organizatorzy świetnie sobie radzą i poziom Tour de Pologne staje się coraz wyższy. Ostatnio startowałem w nim w 2013 roku, gdy zaczynał się w Trentino i mieliśmy do pokonania Passo Pordoi. Pamiętam, że było bardzo ciężko.

Rozważasz start w Tour de Pologne w tym roku?

Chciałbym przyjechać do Polski, ale ostateczną decyzję w tej sprawie podejmę po Giro d’Italia.

Co sądzisz o polskich kolarzach? Któregoś z nich szczególnie szanujesz?

Maciej Bodnar był moim kolegą w Liquigasie i zapamiętałem go jako walecznego zawodnika. Generalnie polscy kolarze są bardzo w porządku i moje relacje z nimi zawsze były bardzo dobre.

Źródło: Merida Polska