Cannondale-Drapac / Ton van Engelen/Cor Vos © 2015

Belg ma być głównym pomocnikiem Sepa Vanmarcke na brukowanych klasykach.

Obaj zawodnicy w ostatnich dwóch latach współpracowali w LottoNL-Jumbo. Duży udział w transferze miał więc czwarty kolarz tegorocznego Paryż-Roubaix.

Sep był oczywiście jednym z powodów, dla których dołączyłem do Cannondale-Drapac. Zaprosił mnie do drużyny i bardzo chciał, żebym z nim był, a on jest naprawdę dobrym przyjacielem. Poza tym wszystko wygląda nieźle – rowery i stroje są bardzo ładne. Ekipa pasuje do mojego wyobrażenia profesjonalizmu. Sep był bardzo entuzjastycznie nastawiony do mojego transferu, a zawsze miło jak ktoś tak bardzo cię chce. Wiem co mogę zrobić dla niego i co on może zrobić w sprintach. Tworzymy zgrany zespół.

Van Asbroeck pokazywał ogromny talent już w orlikach – wygrał młodzieżowe Omloop Het Nieuwsblad i był trzeci w mistrzostwach świata. Już w barwach Topsport-Vlaanderen wygrał etap Tour de Wallonie i był bliski końcowego podium. Zajmował wysokie miejsca w klasykach Gent-Wevelgem czy Dwars door Vlaanderen. Szef zespołu Jonathan Vaughters cieszy się z talentu Belga i uważa go za duże wzmocnienie w składzie na brukowane klasyki.

Na przyszły sezon chciałem zbudować lepszą ekipę na bruki. To był mój cel numer jeden. Według statystyk UCI mamy najniższy budżet wśród drużyn WorldTour, więc musiałem wymyślić gdzie i jak możemy wygrywać. To dlatego sprowadziłem Sepa Vanmarcke, Toma Van Asbroecka i Taylora Phinneya. Vanmarcke jest prawdopodobnie najszybszym kolarzem na brukach. Będzie miał wokół siebie zgraną drużynę z Taylorem, Tomem, Dylanem van Baarle, Sebastianem Landeveldem. Chcemy dużo ugrać. Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć na co nas stać.