UCI

Mistrz świata do tej pory tylko raz spotkał się z nową drużyną, ale już zapowiada, że w niemieckim teamie będzie panowała dobra atmosfera. Pierwszym jego wyzwaniem w nowym sezonie będą wiosenne wyścigi klasyczne.

Szacuje się, że Bora-Hansgrohe wydała na Petera Sagana oraz jego kolegów z nieistniejącej już drużyny Tinkoff sześć milionów euro. Dzięki pozyskaniu wielu znakomitych kolarzy, sponsorów oraz znanego na całym świecie amerykańskiego producenta kolarskiego sprzętu – marki Specialized – awansowała do grona ekip World Tour.

– Jestem podekscytowany tym, że Bora z mniejszej drużyny staje się dużą ekipą, a my z pewnością pomożemy jej się rozwijać.

Mieliśmy jak dotąd jedno spotkanie, które przebiegło bardzo dobrze. Zobaczymy jak sprawy ułożą się na pierwszym obozie treningowym. Cieszę się, że tutaj jestem. Razem ze mną przyszło kilku kolarzy z Tinkoff, co z pewnością pomoże stworzyć pozytywną atmosferę. Myślę, że to dla mnie dobra zmiana otoczenia – powiedział Sagan portalowi Cycling News.

Treck

Peter Sagan rozpocznie sezon w australijskim wyścigu Tour Down Under, a następnie skoncentruje się na wiosennych wyścigach klasycznych, które jednak nie będą jedynym celem właściciela tęczowej koszulki w przyszłym sezonie.

Mediolan-San Remo jest wyjątkowym wyścigiem, ale loteryjnym. Tour of Flanders to piękny wyścig, a w związku z tym, że w przyszłym roku pojedzie starą trasą, będzie jeszcze ciekawszy, jednak mi  jak dotąd nie wiodło się na niej najlepiej, bo nigdy jej nie ukończyłem. Następnie jest Paryż-Roubaix, w którym byłem jedenasty i szósty. Można analizować moje poprzednie wyniki, ale każdy rok jest inny, trudno przewidzieć, jak będę spisywał się w przyszłym sezonie – uzasadniał Sagan.

Można się spodziewać, że po wiosennej kampanii Sagan odpocznie, po czym rozpocznie przygotowania do Tour de France, w którym będzie celował w etapowe zwycięstwa oraz – najpewniej – w klasyfikację punktową. Co zrobi z drugą częścią sezonu, jak sam powiedział, nie wiadomo.