Fot. Kross Road Tour

Tego samego dnia, gdy Rafał Majka walczył w Rio o olimpijski medal, w Tuszynie ścigali się kolarze amatorzy. I podobnie jak na piekielnie trudnej trasie w Brazylii, emocji nie brakowało.

Był to już czwarty etap Kross Road Tour, organizowanego przez Zamana Group cyklu wyścigów cieszącego się niezmienną popularnością wśród amatorów ścigania się na szosie. Równolegle rozgrywany był szósty Memoriał Sławka Rubina, wielokrotnego mistrza i wicemistrza w wyścigu amerykańskim.

Zawody rozgrywane były na dwóch dystansach. Przygotowany przez organizatorów dystans ½ Pro liczył 67 kilometrów lekko pofałdowanej trasy, idealnie nadającej się do dynamicznego ścigania. Potwierdzili to zawodnicy, od samego startu narzucając wysokie tempo. Najszybciej pedałami kręcił Tomasz Majewski, który przez cały wyścig kontrolował jego przebieg. Na poważny atak zdecydował się już 23 kilometry przed metą, zyskując 10-sekundową przewagę nad peletonem. Jego ucieczka została zneutralizowana – ale nie na długo. Majewski ponownie oderwał się od reszty zawodników na 10 kilometrów przed metą. Do ucieczki zabrali się z nim także Janusz Włodarczyk oraz Kamil Kuszmider i to ta trójka wpadła na metę. Najskuteczniejszym finiszem popisał się właśnie Majewski i to on został zwycięzcą czwartego etapu Kross Road Tour, wyprzedzając Włodarczyka i Kuszmidera. Triumf Tomasza Majewskiego budzi dodatkowy podziw z uwagi na fakt, że zawodnik ten dopiero wraca do ścigania po kontuzji. Wśród pań zwyciężyła Marta Gogolewska przed Sylwią Gajdką i Joanną Kucal.

Drugi z dystansów, Pro, miał długość 110 kilometrów. Rywalizację utrudniał padający deszcz, który spowodował – niegroźną na szczęście – kraksę. Zawodnicy szybko doszli do siebie i już na drugim okrążeniu zaatakowała piątka kolarzy, która aż do mety utrzymywała stałą, 15-sekundową przewagę nad resztą kolarzy. Do kluczowego momentu doszło na 5 kilometrów przed metą, gdy od grupki oderwał się Dominik Omiotek. Mimo szaleńczych ataków nie udało się go dogonić i zwyciężył on z przewagą 23 sekund nad Marcinem Bartolewskim oraz Adamem Ostojskim. Zwyciężczynią wśród pań została Monika Sawa.

BMC

Oprócz triumfatorów, szczególnie zadowolony był współorganizator wydarzenia, Sebastian Rubin, przewodniczący Komisji Masters oraz Cyklosport przy Polskim Związku Kolarskim (PZKOL). Podkreślał „wspaniale przygotowaną trasę” oraz cieszył się z „napawającej optymizmem wysokiej frekwencji”.

Pełne wyniki > TUTAJ

Informacja prasowa