Mistrz Włoch wśród orlików był najszybszy po finiszu z dziewięcioosobowej ucieczki.

Orlicy ścigający się w Trofeo Almar mieli do pokonania 180km z Taino do Angery. Niestety już chwilę po starcie doszło do ogromnej kraksy ponad 100 kolarzy. Sytuacja ta zmusiła sędziów do wstrzymania rywalizacji i ponownego startu po opanowaniu chaosu.

Po restarcie od peletonu oderwało się dwudziestu kolarzy, a wśród nich był reprezentant Polski Szymon Rekita. Grupa uzyskała około półtorej minuty przewagi, a między ucieczką i peletonem znalazło się jeszcze pięciu kontratakujących zawodników. Wśród goniących był drugi z reprezentantów naszego kraju Gracjan Szeląg.

W połowie dystansu grupy połączyły się i 25 kolarzy miało 1’55” przewagi nad peletonem. Z grupy praktycznie bez przerwy ruszały kolejne ataki, ale przez dłuższy czas nikomu nie udało się odjechać. Ostateczna akcja miała miejsce 29km przed metą, kiedy na czele znaleźli się Lorenzo Rota (Włochy), Jeremy Maison (Francja), Evgeniy Zverkov (Rosja), Mihkel Raim (Estonia), Jonas Koch (Niemcy), Lennard Hofstede (Holandia) oraz Galym Akhmetov (Kazachstan).

Treck

20km przed finiszem, na początku ostatniego okrążenia, siódemka miała przewagę 1’35” nad najbliższym rywalem. Przewaga jednak zaczęła dość szybko spadać i zaledwie 5km przed metą do czołówki dojechało kolejnych dwóch zawodników – Gianni Moscon (Włochy) oraz Laurens De Plus (Belgia).

Walkę o zwycięstwo stoczyła właśnie uciekająca dziewiątka, a najszybszy okazał się Gianni Moscon (Włochy), którego wspaniale rozprowadził Lorenzo Rota. Drugi był Estończyk Mihkel Raim, a trzeci Holender Laurens Hofstede.

Najlepszym z Polaków był Szymon Rekita, który zajął 36. lokatę.

Wyniki:

fot. Cycling Sport Promotion